No tak, mija czas... Ja nie mam mimo wszystko na nic czasu... Oglądam czasem filmy i takie tam, ale... takiego lenistwa świat nie widział 
Tak, Chimciu, ten pan z "Vicky Christina i Barcelona" to nie ten z "Chirurgów", są tylko do siebie podobni 
Nie przeczytałam jak dotąd ani jednej książki i nie zagladnęłam do żadnej
Ale to chyba się nazywa "wakacje". Wstaję kiedy chcę, myję się jeśli chcę, ogladam jakie chce filmy i gadam z kim chcę
Ale tęsknię za ludźmi, za niektórymi wiecej, innymi mniej.
Ktoś widział "Barwy grzechu"-świetna telenowela
Czekam końca, żeby Preta się dowiedziała, że Apollo to tak naprawdę Paco i że Octavio nie jest jego synem.... polecam 
Dziś dzień przytulania, więc <przytulam>
Wiem, że powtarzam to od dawna, ale dla mnie wakacje w maju są czymś nowym i jedynym w swoim rodzaju. Jestem po maturach, z których w wiekszości jestem zadowolona. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że mam je za sobą. Nie było tak źle. Uczyłam się w ostatnich tygodniach całymi dniami, ale wydaje mi się, że było warto. Oczywiście w tym roku to zapragneli na nowo uprzykrzyć nam życie, ale cóż.
Podręczników nie sprzedam, bo zmieniła się reforma oświatowa i wszystkie klasy z rocznika 1991 mają nowe podręczniki. Ech...
Jestem na 60 stronie "Zmierzchu" i musze to powiedzieć; wolę film. On był tajemniczy i takie, że aż ciarki po plecach przechodziły, a to tutaj... raczej powieśc z serii "Pamietnik Ksieżniczki". Zero tajemnic.
Wysypiam się i jem mniej. Nie odczuwma bólów brzucha i zawrotów głowy. Jedyne co, ale to alergia. I to nie na naukę. Uczę sie na prawo jazdy, póki co na teorię i dwa razy w tygodniu musze znosic debili z mojej grupy. Śmiech na sali. Siostra uczy się pilniej niz ja i jest tak obkuta, że aż mi wstyd....
W weekend ogladnęłam "Autralię" i"Vicky, Christinę i Barcelonę". Pierwszy film przecierpiałam. O ile uwielbiam Jackmana i Kidman to około 3 godziny nudnego filmu to conajmniej o 2,5 za dużo. Stracony czas. Drugi był zabawny i taki nietuzinkowy, wspaniała Hall w jednej z ról. Ciekawe tylko czemu na plakatach kinowych nie było jej nazwiska?
Czekam na 6, sezon "Chirurgów" i na uśmiercenie Isobel 
Tak w ogóle to jestem absolwetką liceum z czerwonym paskiem i średnia 5,25. Dziękuje za uwagę 
"No matter how hard she tries
she can;t take her mind off him.
Every single thought of him
leaves a smile on her face..."
No dobra, jestem na skraju wyczerpania i nie mam na nic sił. Nic mi się nie chce, a wiosna nareszcie nadeszła. Troche za późno, co spowodowało moje ciagle-trwajace zapalenia zatok. Naświetlam buźkę jakimiś swiatełkami, co pani nazwała "fizjoterapią laserową" a rano wstaje z szparami zamaist oczy. Tyle, ze trądzik mi zszedł, wiec to moze i terapia... Jestem po "Make it happen", co uwazam za zmarnowany czas, ponieważ film to wierna kopia "Wygranych marzeń" w gorszym wydaniu, "Chirurdzy" mnie już nudzą... zabiliby Izzie i wywalili Meredith i było by spoko xD